Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Załóż konto

Pola zaznaczone gwiazdką(*) są wymagane.
Imię i nazwisko *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha
Witamy, Gość
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Seks po małżeństwie

Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15236

  • asiaczek85
  • asiaczek85 Avatar
Witam.

Wiem ze temat moze być dziwny dla niektórych szczególnie na tej stronie. Jednak jest taka kategoria i postanowiłam to wykorzystać.

Mojego wybranka poznałam 5 lat temu. Po roku czasu wzięliśmy ślub. Do tej pory nie mamy dzieci.
Nasze życie seksualne na od początku było super. Mieliśmy stosunek codziennie (nieraz dwa razy dziennie). Jednak po roku tj po śłubie mieliśmy go coraz mniej. W drugim roku związku było to już co drugi dzień i tak dalej, aż po 4 roku w sumie zaprzestaliśmy stosunków płciowych.
Kocham go bardzo i wiem ze on kocha mnie także. Czy to dziwne że seks odszedł od nas tak szybko? Jakie są wasze doświadczenia?

Prosze tylko o poważne odpowiedzi.

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15238

  • odpowiedz
  • odpowiedz Avatar
Mysle Asiu że powinniscie sie zgłosic do jakiegos specjalisty chyba seksuologa bo to nie jest raczej normalne .Ja też jestem w piecioletnim zwiazku a po 3latach przyszło dziecko .Na poczatku chemia no to też dużo współzylismy po 2 miesiacach zamieszkalismy razem to mielismy sie dla siebie dzien w dzien i wiadomo praca dom praca dom coraz rzadziej .Po tym jak przyszło dziecko człowiek jeszcze bardziej zmeczony a to sie nie chce a to nie ma kiedy bo na zmiane do pracy chodzimy .Teraz jest tak ze przynajmniej raz w tygodniu musi byc lub kiedy tylko jest czas lub mamy wolne.To że seks w twoim zwiazku zanikł jest bardzo dziwna sprawa bo z tego co wynika to ty ciagle masz ochotke na małe co nieco a problem jest z twoim parnerem .Na poczatek porozmawiaj z nim w cztery oczy i zapytaj o co mu chodzi.Wydaje mi sie że każdy normalny facet ma ochotę na seks od czasu do czasu .Jezeli to stało by sie w moim zwiazku to myslała bym tak:-Albo go juz nie podniecam bo jestesmy długo i w wyrku jest nuda wiecznie to samo -Druga obcja to miłosc do innej kobiety choc ciebie tez kocha i nie moze sobie z tym poradzic .Pamietaj ze to tylko moje zdanie a twój maż może być całkowicie inny i moze to nie to jest problemem .Szczera rozmowa na poczatek i moze sie otworzy pozdrawiam i życze powodzenia

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15240

  • gosc
  • gosc Avatar
Oj bez przesady. Po co jej psycholog od razu? Nie musi być dzieci, żeby się w związku ochłodziło.. Wystarczy ten sam tryb prac, dnia, obowiązków i wkrada się rutyna, a wtedy się nic nie chce. Polecam nietypowy wypad. Gdzieś gdzie jeszcze nie byliście i robić co innego. Np jeśli wasze wakacje to słoneczko, plaża i zwiedzanie to wybierzcie się np na kabareton, koncert itd. Druga sprawa, lampeczka wina tez dobrze działa. Pozdrawiam i miłego bzykanka życzę. Nie wierz w to, ze to nie normalne :lol: masakra. Jeszcze nie spotkałam pary, która by się bzykała codziennie po 5 latach związku. Z dziećmi lub bez.

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15245

  • Marti
  • Marti Avatar
gosc napisał:
Oj bez przesady. Po co jej psycholog od razu? Nie musi być dzieci, żeby się w związku ochłodziło.. Wystarczy ten sam tryb prac, dnia, obowiązków i wkrada się rutyna, a wtedy się nic nie chce. Polecam nietypowy wypad. Gdzieś gdzie jeszcze nie byliście i robić co innego. Np jeśli wasze wakacje to słoneczko, plaża i zwiedzanie to wybierzcie się np na kabareton, koncert itd. Druga sprawa, lampeczka wina tez dobrze działa. Pozdrawiam i miłego bzykanka życzę. Nie wierz w to, ze to nie normalne :lol: masakra. Jeszcze nie spotkałam pary, która by się bzykała codziennie po 5 latach związku. Z dziećmi lub bez.

I zgadzam się z powyższym:))pozdrawiam:))

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15260

  • odpowiedz
  • odpowiedz Avatar
ja nie mowilam o psychologu tylko o sexuologu .Najpierw rozmowa zobacz co ci powie i daj mu do zrozumienia ze twoje cialo pragnie sexu

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15261

  • odpowiedz
  • odpowiedz Avatar
ja nie mowilam o psychologu tylko o sexuologu .Najpierw rozmowa zobacz co ci powie i daj mu do zrozumienia ze twoje cialo pragnie sexu

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15264

  • asiaczek85
  • asiaczek85 Avatar
rozmawialiśmy o tym i oboje doszlismy do wniosku ze kochamy sie, nikt nikogo nie zdradza. Problem w tym ze jakos tam sie nie chce. Zastanawiam sie tylko czy to normalne i inni tez tak maja

Przyczyna moze jest praca, dodatkowe obowiazki, stres, rutyna...

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15267

  • Animka
  • Animka Avatar
Asiaczku,

mam dokladnie ten sam problem. Jestemy razem 5 lat, po 4 wzielismy slub. Na poczatku bylo super, w okolicy slubu juz si eochlodzilo seksulanie, moze to bylo ostrzezenie... I tak powolutku doszlismy do etapu, ze seks zanikl.
Rzecz w tym, ze maz ma ochote na seks, ja tez, ale nie z nim. Nic mnie w naszym seksie nie podnieca. Rutyna jest okropna... Rozmawialam o roznych pomyslach ozywienia tego trupa, ale nie jest to takie proste.

Mysle i myslalam o rozstaniu, ale nie uwierzysz, kocham go ciagle, i wiem, ze on kocha mnie. Wiem, ze jak sie rozstaniemy, to moze znajde lepszych partnerow seksualnie, ale jest duzo innych rzeczy w naszym zwiazku, ktorych moze nie znajde gdzie indziej.

Nie, nie mamy dzieci.

Chcialam rozmawiac o tym z wieloma przyjaciolmi, ale to trudny temat, zauwazylam,ze wielu ludzi go ni erozumie.

A tak w ogole: gdzie tu sie znajduje seksuologow w Irlandii?
Pozdrawiam i zycze zmian na lepsze.

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15268

  • Janka
  • Janka Avatar
Animka napisał:

Rzecz w tym, ze maz ma ochote na seks, ja tez, ale nie z nim. Nic mnie w naszym seksie nie podnieca.
Mysle i myslalam o rozstaniu, ale nie uwierzysz, kocham go ciagle, i wiem, ze on kocha mnie. Wiem, ze jak sie rozstaniemy, to moze znajde lepszych partnerow seksualnie, ale jest duzo innych rzeczy w naszym zwiazku, ktorych moze nie znajde gdzie indziej.

Nie jestem pewna czy problem lezy w byciu malzenstwem.
Ja jestem w zwiazku prawie 5 lat i czuje dokladnie to samo co ty. :(
Nie chce rozstania, czuje silna wiez i jest uczucie, ale nie ma pozadania.
Fajny seks sie owszem zdaza, ale fantazjuje o innych partnerach niestety. :( :( :(

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15270

  • Animka
  • Animka Avatar
No dokladnie. Wiez i uczucie. A co z pozadaniem, namietnoscia? U nas sie fajny seks niestey nie zdarza.

Czy ktos ma jaks rade? NIe wiem, co robic. Nie chce tak przezyc reszty zycia!!!!!!!!!!!!!!!

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15271

  • Janka
  • Janka Avatar
Animka, to jest strasznie ciezki problem, bo ja sama wiesz i juz z reszta pisalas, to ze spotkamy (teoretycznie) kogos z kims seks bedzie pelen namietnosci i pasji nie znaczy, ze nam sie z tym kims fajnie ulozy zycie, bedzie sie dobrze mieszkalo itd itd.. Nie wiadomo co wybrac i czy uciekajac z aktualnych zwiazkow nie popelnimy strasznego bledu, albo czy zostajac, nie ominie nas cos cudownego.
Mamy dylemat i musimy z tym zyc albo jakos rozwiazac.. :(

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15272

  • gość
  • gość Avatar
A ja myślę kobitki że powinnyście poznać mężczyzn. Jacy są. Jacy są wkór...cy i jacy są kochani. Bo prawda jest taka, że są to mendy niesamowite i złośliwe ale mają TAAAAK WIELKIE serca że szok. Wystarczy patrzeć na szczegóły. Jak któraś z was ma syna to wiecie o czym mówię. Praktyczni i kochają - tylko po swojemu. Polecam książkę Kobiety są z wenus a mężczyźni są z marsa. Nie pamiętam jakiego autora ale ma też świetną książkę o różnicy między płciami w życiu seksualnym.
Ślub jest wg mnie ofkors dla mężczyzny jakimś takim rozluźnieniem- chciałem co mam, zdobyłem, mogę odpocząć. a tak naprawdę liczy się co innego niz seks później. A jak chcecie się po bzykać - wystarczy zaczepiać co jakiś czas w różnych miejscach ( na zasadzie choćby szybkich ruchów tam i ówdzie, bo czasem faceci potrzebują odstresowywującego szybkiego numerku) lub po prostu nie obrażając się na niego kiedy nie chce - bo to jest dla nich masakra.

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15273

  • gość
  • gość Avatar
sorka ,że post pod postem ale:
Animkóś - a może to trochę z twojej winy się fajny seks nie zdarza?. bo patrz. Gdyby Cie mąż Twój wziął bach podczas mycia zębów co byś sobie myślała? Że nogi nie ogolone, że zęby do końca nie umyte a że tu kaśka nie ogolona itd. Chcesz fajnego seksu? Zaskocz swego chłopa/ Pana/Męża/Mensza - zrób mu dobrze pod prysznicem, podczas robienia obiadu, obiadu, czy choćby podczas zmieniania gatek. Dziewuszki -- pomysłów jest od groma, zwłaszcza jak wam się chce. Bo jak facetowi się chcę..... to czekam na wasze opinie moi drodzy wredni kochani mężczyźni :)

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15274

  • goscik
  • goscik Avatar
a moje same wyjdzie z inicjatywą bo moze czekacie az was wezmie nieszczesliwe, a z drugiej strony sytuacja dziwna bo o facetach niezadowolych z braku seksu slyszalem u wiekszosci kolegow ale odwrotnie to nie :P.
A jak jesteśmy przy temacie to odpowiedzcie Panie ,Żony,dlaczego przed ślubem sex jest full time a po slubie coraz mniej by w koncu spasc niemal do zera , (pozniej płacz ze kochanke znalazl itp)

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15275

  • 3xżonaty
  • 3xżonaty Avatar
goscik powiem ci tylko tyle, mam 3 żonę i z wszystkimi sex był taki sam, najpierw super potem coraz gorzej aż dosięga zupełnego dna, nie wiem w czym problem w/g mnie z mojej strony jest ok , staram się -kwiaty, kolacja, wycieczki, może to natura...
Znalazłem rozwiązanie trochę perfidne ale moją męskość zadowala- kochanka lekarstwem na wszystko, ja nie marudzę ,żona zadowolona(oczywiście nic nie wie), tylko jedno ale - nie możesz się zakochać, rodzina to rodzina a kochanka kochanką tylko sex, taka ostatnia deska ratunku, lekarstwo na męskie potrzeby, bo przecież ile można zaspakajać się samemu... itd, itp.
ps. żony nie zamierzam juz zmieniać z powodu sexu .

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15276

  • Olga
  • Olga Avatar
No więc Panowie odpowiedź na Wasze pytanie. Po ślubie facet kapcieje, chleje piwsko, ogląda mecze a poza tym nic nie robi, myje tylko swojego przyjaciela i to też w umywalce i gdy jest cień szansy na seks i staje sie skrajnie aseksualny. Kobieta natomiast najczęściej zapieprza przy dzieciach, gotuje, sprząta, pierze śmierdzące skarpety męża i ostatnie na co ma ochotę to iść jeszcze z nim do łóżka.
Małżeństwo dla mężczyzny to wygodnictwo a dla kobiety nawał obowiązków (żeby nie napisać dodatkowe zwierze po którym trzeba sprzątać i które ma stale rosnące wymagania i łysieje więc nawet do przytulenia się nie nadaje).
Niestety Panowie aby coś dostać trzeba też dawać od siebie. Chcecie żeby żona była zawsze piękna, zadbana, obiad ugotowany, dom posprzątany, koszula wyprasowana i seks najlepiej trzy razy dziennie. Kiedy pytam? Między odkładaniem szmaty od podłogi a wyciąganiem żelazka? Nagroda? Za wieczne opier...nie się? Nie nie. Ja za małżeństwo już dziękuję bo ta umowa korzystna jest tylko dla jednej ze stron.

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15277

  • gosc
  • gosc Avatar
Olga napisał:
No więc Panowie odpowiedź na Wasze pytanie. Po ślubie facet kapcieje, chleje piwsko, ogląda mecze a poza tym nic nie robi, myje tylko swojego przyjaciela i to też w umywalce i gdy jest cień szansy na seks i staje sie skrajnie aseksualny. Kobieta natomiast najczęściej zapieprza przy dzieciach, gotuje, sprząta, pierze śmierdzące skarpety męża i ostatnie na co ma ochotę to iść jeszcze z nim do łóżka.
Małżeństwo dla mężczyzny to wygodnictwo a dla kobiety nawał obowiązków (żeby nie napisać dodatkowe zwierze po którym trzeba sprzątać i które ma stale rosnące wymagania i łysieje więc nawet do przytulenia się nie nadaje).
Niestety Panowie aby coś dostać trzeba też dawać od siebie. Chcecie żeby żona była zawsze piękna, zadbana, obiad ugotowany, dom posprzątany, koszula wyprasowana i seks najlepiej trzy razy dziennie. Kiedy pytam? Między odkładaniem szmaty od podłogi a wyciąganiem żelazka? Nagroda? Za wieczne opier...nie się? Nie nie. Ja za małżeństwo już dziękuję bo ta umowa korzystna jest tylko dla jednej ze stron.


A on ci i tak później powie, że twoja wina i że musiał sobie kochankę znaleźć :woohoo:

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15281

  • gość
  • gość Avatar
Widziały gały co brały, to jak z ta anegdotą : baba mysli że facet zmieni się po ślubie a on się nie zmienia, a facet myśli że ona sie nie zmieni a ona zmienia sie zaraz po.
To nie jest prawda co piszesz, pierzemy ,gotujemy sprzątamy - chociaż dla was to i tak niedokładnie, wychowanie dzieci- fakt wiekszość czasu to wasza zaluga.

"Po ślubie facet kapcieje, chleje piwsko, ogląda mecze a poza tym nic nie robi, myje tylko swojego przyjaciela i to też w umywalce i gdy jest cień szansy na seks i staje sie skrajnie aseksualny. '
??? straszne rzecz piszesz ale moim zdaniem to jest tak : na ile jedna strona pozwala to druga wykorzystuje.

Inaczej my to widzimy - facet przychodzi zmeczony z roboty a bezrobotna "gospodyni domowa" ciagle narzeka jaka to nieszczesliwa ,ze kasy malo i jeszcze tylka nie chce dac :)

Partnerstwo to podstawa ale nad tym trzeba pracować, rozmawiać ,rozkładac obowiązki domowe , ja tak robię i tez tyłka nie dostaję tak jak przed ślubem !!! :P

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15282

  • Olga
  • Olga Avatar
A przepraszam bardzo w moim małżeństwie to ja pracowałam zawodowo i to ja zarabiałam. Mąż siedział z dzieckiem i na tym się kończyła jego rola bo dosłownie siedział, nie posprzątał, nie zmienił nieraz pieluchy a o 17:40 dzwonił do mnie do pracy i pytał co na obiad. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego że mało na świecie aż tak skrajnych kwiatków ale moje doświadczenia są takie a nie inne.

Żeby trochę usprawiedliwić i zmienić temat powiem jeszcze o czymś ważnym. Kobiety biorą hormony Panowie. Po hormonach się nie chce - podwójna antykoncepcja :-). Nie biorą - zachodzą w ciążę. Kolejne dziecko - więcej roboty, mniej czasu i ochoty na seks + hormony zeby nie było trzeciego itd...

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15286

  • Emka Emkowska
  • Emka Emkowska Avatar
Jak to ktoś mądry kiedyś powiedział : "O miłość trzeba dbać"

O słuszności tego stwierdzenia przekonałam się, gdy było już za późno...
Mój ex znalazł ukojenie w ramionach innych kobiet, gdy się dowiedziałam nie wybaczyłam. On mówił że to tylko sex...

Od dobrych kilku lat jestem w drugim związku i owszem na początku kochaliśmy się jak zające... :D z czasem kochaliśmy się już rzadziej, ale nie za rzadko.

Jakiś siódmy zmysł mną kieruje a ja się jemu poddaje.
wiem kiedy mój mąż jest zmęczony i nie ma ochoty na seks. Nie zmuszam go wtedy, nie obrażam się. Czekam i czaruję :)

i gdy moje kochanie nabiera ochoty czekam jeszcze troszeczkę , ale nie za długo ...

Podrywam mojego męża, gestem , ubraniem, spojrzeniem, uśmiechem...

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15288

  • lolo
  • lolo Avatar
asiaczek85 napisał:
Witam.

Wiem ze temat moze być dziwny dla niektórych szczególnie na tej stronie. Jednak jest taka kategoria i postanowiłam to wykorzystać.

Mojego wybranka poznałam 5 lat temu. Po roku czasu wzięliśmy ślub. Do tej pory nie mamy dzieci.
Nasze życie seksualne na od początku było super. Mieliśmy stosunek codziennie (nieraz dwa razy dziennie). Jednak po roku tj po śłubie mieliśmy go coraz mniej. W drugim roku związku było to już co drugi dzień i tak dalej, aż po 4 roku w sumie zaprzestaliśmy stosunków płciowych.
Kocham go bardzo i wiem ze on kocha mnie także. Czy to dziwne że seks odszedł od nas tak szybko? Jakie są wasze doświadczenia?

Prosze tylko o poważne odpowiedzi.

Normalka, z reguły po 4 latach ludzie są sobą znudzeni i często sami nie do końca zdają sobie z tego sprawę. Następuje tzw. "normalizacja", mija wiek tzw. "tartaczny", a później po 40 znowu hormony dadzą znać o sobie...

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15289

  • one
  • one Avatar
http://www.poradnikzdrowie.pl/seks/problemy-z-seksem/Wahania-kobiecego-libido-jak-staly-zwiazek-wplywa-na-ochote-na-seks_35183.html
wiec winne sa tylko kobiety :)

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15290

  • odpowiedz
  • odpowiedz Avatar
Olga napisał:
No więc Panowie odpowiedź na Wasze pytanie. Po ślubie facet kapcieje, chleje piwsko, ogląda mecze a poza tym nic nie robi, myje tylko swojego przyjaciela i to też w umywalce i gdy jest cień szansy na seks i staje sie skrajnie aseksualny. Kobieta natomiast najczęściej zapieprza przy dzieciach, gotuje, sprząta, pierze śmierdzące skarpety męża i ostatnie na co ma ochotę to iść jeszcze z nim do łóżka.
Małżeństwo dla mężczyzny to wygodnictwo a dla kobiety nawał obowiązków (żeby nie napisać dodatkowe zwierze po którym trzeba sprzątać i które ma stale rosnące wymagania i łysieje więc nawet do przytulenia się nie nadaje).
Niestety Panowie aby coś dostać trzeba też dawać od siebie. Chcecie żeby żona była zawsze piękna, zadbana, obiad ugotowany, dom posprzątany, koszula wyprasowana i seks najlepiej trzy razy dziennie. Kiedy pytam? Między odkładaniem szmaty od podłogi a wyciąganiem żelazka? Nagroda? Za wieczne opier...nie się? Nie nie. Ja za małżeństwo już dziękuję bo ta umowa korzystna jest tylko dla jednej ze stron.
Olga ja mam dokladnie to samo leser jakich mało a zeby cos zrobił to musi zjebe dostac dopiero ruszy

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15292

  • Olga
  • Olga Avatar
Ja całe szczęście już nie mam bo pognałam leniwca w cholerę, Teraz jestem trzy razy bogatsza, mam mniej problemów na głowie, czysto w domu i bzykam się kiedy chce i z kim chce, wtedy kiedy mam na to ochotę a nie kiedy on potrzebuje rozładować stres po całym dniu "nicnierobienia".

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15293

  • loki
  • loki Avatar
asiaczek85 napisał:
Witam.

Wiem ze temat moze być dziwny dla niektórych szczególnie na tej stronie. Jednak jest taka kategoria i postanowiłam to wykorzystać.

Mojego wybranka poznałam 5 lat temu. Po roku czasu wzięliśmy ślub. Do tej pory nie mamy dzieci.
Nasze życie seksualne na od początku było super. Mieliśmy stosunek codziennie (nieraz dwa razy dziennie). Jednak po roku tj po śłubie mieliśmy go coraz mniej. W drugim roku związku było to już co drugi dzień i tak dalej, aż po 4 roku w sumie zaprzestaliśmy stosunków płciowych.
Kocham go bardzo i wiem ze on kocha mnie także. Czy to dziwne że seks odszedł od nas tak szybko? Jakie są wasze doświadczenia?

Prosze tylko o poważne odpowiedzi.

a nie przytylas 30 kg ?i juz moze nie jestes atrakcyjna ? masz lusterko? moze zamienilas sie z laski w slonine? bo dziwne jest ze facet nie chce ...
Ja obstawiam na "słoninę" lub kochanke

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15295

  • dorota
  • dorota Avatar
brawa dla Oli

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15299

  • tatus
  • tatus Avatar
a u nas seks jest lepszy teraz niz przed slubem

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15304

  • ktos
  • ktos Avatar
do autorki postu poszukajcie terapeuty i powaznie z nim porozmawiajcie a madrosci forumowiczow nie traktuj powaznie ,czasem trzeba szukac pomocy i tylko ktos kto zna sie na rzeczy wam pomoze

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15310

  • Olaf
  • Olaf Avatar
Szukalismy kiedys pomocy u tutejszej pani psycholog. nie pomogla rzecz jasna. spotkania 45-minutowe polegaly na przerabianiu tego wszystkiego co przerobilismy juz razem. kazda sesja 60 euro a wnioskow brak, sesje w tygodniu minimum 4, podsumowania brak, jakiejkolwiek rady tez brak. psycholog dobry dla kogos kto nie potrafi samodzielnie zebrac mysli, no przynajmniej taki na jakiego trafilismy my.
Moim skromnym zdaniem to jak najbardziej normalne ze z czasem ogien przygasa dlatego trzeba sie przyjaznic i szanowac. Jedni koncza taki zwiazek pozbawiony iskry inni tkwia dalej. Ja uwazam ze jesli nie gra sam seks to ni ema co uciekac bo z kolejna partnerka bedzie to samo a ile mozna powielac ten sam schemat, byc moze nie trafi sie juz na takiego przyjaciela/przyjaciolke. nie znam pary idealnej niestety.

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15312

  • lolo
  • lolo Avatar
Normalka, z reguły po 4 latach ludzie są sobą znudzeni i często sami nie do końca zdają sobie z tego sprawę. Następuje tzw. "normalizacja", mija okres tzw. "tartaczny", a później po 40 znowu hormony dadzą znać o sobie...
W życiu sex jest tylko dodatkiem, a nie celem w samym sobie, m.in. tym powinniśmy różnić się od zwierząt. Są ludzie którzy w swerze sexualnej mają większe potrzeby, ale również są ludzie którzy po pewnym okresie nie przykładają do tego znaczenia, a są i też tacy którzy żyją na zasadzie tzw. "białego małżeństwa", ponieważ chcą np. przystępować do sakramentów św., a nie mają "kościelnego". Znam też takich, którzy ze względu na duży potencjał swingują, albo uprawiają kilka razy w miesiącu sex z innymi za zgodą żony/męża.

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15321

  • KAte
  • KAte Avatar
odpowiedz napisał:
Olga ja mam dokladnie to samo leser jakich mało a zeby cos zrobił to musi zjebe dostac dopiero ruszy

Niektorzy ludzie wypowiadajacy sie tutaj, sa tak prymitywni, ze az oczy bola jak sie to czyta!

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15325

  • ona
  • ona Avatar
KAte napisał:
odpowiedz napisał:
Olga ja mam dokladnie to samo leser jakich mało a zeby cos zrobił to musi zjebe dostac dopiero ruszy

Niektorzy ludzie wypowiadajacy sie tutaj, sa tak prymitywni, ze az oczy bola jak sie to czyta!
Kazdy ma prawo pisac co mu lezy na serduchu nie widze w tym nic prymitywnego niektorzy faceci sa wychowywani i rozpieszczani przez mamusie nic nie robili bo mama podala mama zmyla i uprala do czasu slubu a potem jakas biedna dziewczyna sie meczy z takim jelopa za przeproszeniem a on mysli ze tak powinno byc tylko pojdzie do pracy i jego rola zakonvzona a zonka pojdzie do pracy i jeszcze cala raszte zalatwi popieram olge madra dziewczyna

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15327

  • Marek
  • Marek Avatar
Zanik seksu w związku jest tematem tak starym i tak obszernym, że już nie jedna książka powstała o tym.
Popieram wcześniejszych forumowiczów, którzy radzą udanie się do seksuologa a nie psychologa. Taki specjalista na pewno pozwoli Wam rozwiązać Wasz problem albo przynajmniej odkryjecie co jest jego przyczyną.
Najprawdopodobniej jest to rutyna w związku a głównie w sferze erotycznej. Istnieje wiele sposobów na urozmaicenie życia seksualnego, np. różnego rodzaju gadżety, kajdanki, wibrator (malutki do pieszczenia łechtaczki partnerki) etc. Zabawy typu przebieranki, przywiązywanie do łóżka, zawiązywanie oczu, wymiana partnerów (dość ryzykowna opcja), zapraszanie kogoś do łóżka itp.
Kolejna opcja to seks w nietypowych miejscach (tak wiem, ktoś już o tym pisał) spróbujcie coś wykombinować w miejscu pracy partnera (taki mały dreszczyk emocji) osobiście polecam tę opcję ;) Wyjdźcie z łóżka! Zróbcie to na stole w kuchni, w ogródku, przed kominkiem (koniecznie przy lampce wina), na schodach, na pralce (ustawcie pralkę na tryb wirowania ... podobno fajne są odczucia ;), jeszcze nie próbowałem ale wszystko przede mną), w samochodzie na tylnym siedzeniu, na masce .... PO PROSTU SPEŁNIAJCIE FANTAZJE SWOICH PARTNERÓW !!!! Jeżeli nie Wy będziecie to robić, to zrobi to ktoś za Was! A jeżeli Wam się nie chce, to czas pomyśleć o zmianach, w końcu z tym drugim człowiekiem spędzicie resztę swojego życia.
Kobiety .... piszecie, że przed ślubem było dużo seksu. Przypomnijcie sobie jakie wtedy byłyście. Nie chodziłyście cały dzień w rozciągniętych dresach, bez makijażu, z rozczochranymi włosami. Dbajcie o siebie. Tam na "dole" też ;)
A żeby było po równo to faceci ... nie siedźcie z piwskiem przed telewizorem. Zróbcie coś, żeby Wasza kobieta poczuła się potrzebna i kochana. Ogarnijcie się i pomóżcie jej w obowiązkach domowych (a może wtedy ona przebierze się w seksi gosposie?;) ).

Ogólnie rzecz biorąc to wykazujmy trochę zainteresowania fantazjami swojego partnera i cieszmy się życiem w końcu mamy je tylko jedno. Żyjmy tak aby gdy nadejdzie nasza godzina będziemy mogli powiedzieć "miałem piękne życie i choć nie wszystko udało mi się spełnić to chociaż się starałem"

Marek, 27 lat, kawaler (w związku).

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15332

  • Alicja
  • Alicja Avatar
tak sobie mysle... ile romantyzmu ma dzielenie domu z kilkoma obcymi osobami, czesto ludzmi z przypadku, mieszkanie, gdzie sa kartonowe sciany przepuszczajace najmniejsze nawet westchnienie. moj kryzys w zwiazku wzmagal sie im dluzej mieszkalismy wlasnie tak. od 2 lat postawilismy na mieszkanie bez obcych. jest troche biedniej, ale nasze zycie seksualne kwitnie mimo juz prawie 10 lat razem. mozemy spelniac nasze zachciewajki. nie ma problemu z tym, zeby pokochac sie na blacie w kuchni czy na schodach, nie obawiajac sie, ze zaraz ktos moze wejsc. mozemy sie kapac razem, nie narazajac sie na pukanie do drzwi, ze za dlugo tam siedzimy. mozemy sobie pozwolic, zeby pokrzyczec jak nam jest dobrze, bez poczucia, ze kolega z pokoju obok musi o 4 wstac i zapitalac do roboty. w koncu moge pochodzic po domu w ciuszkach (i bez), zeby pokusic mojego mezczyzne.
moze problemem w wielu przypadkach jest wlasnie mieszkanie? z pewnoscia brak pomyslu na fajny seks dla mnie jest najwiekszym kalectwem...
a jesli kontakt fizyczny praktycznie sie nie zdarza, to warto pomyslec o rozejsciu. przeciez kazdy tego potrzebuje, oczywiscie w roznym stopniu, ale jednak potrzebuje. pozdrawiam, ala

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15338

  • Monisia
  • Monisia Avatar
Co oznacza seks po malzenstwie? to prawie jak zycie po smierci :laugh:
Mysle ze chodzi ci o seks po slubie :laugh: :laugh: :woohoo:

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15343

  • :)
  • :) Avatar
BRAWO!!!!zgadzam sie z tym w stu procentach!!!!problemem u mnie jest tez to ze żyje z mezem pod jednym dachem i od miesiaca nie rozmawiamy??czy to tez jest normalne????hmmm.......co sie z wami FACETAMI dzieje???????

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15355

  • gosc
  • gosc Avatar
A może po prostu jesteście oboje sfochowanymi rozpieszczonymi uparciuchami?

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15356

  • Animka
  • Animka Avatar
Witam, pisalam wczoraj na tym forum,ze jestesmy razem piec lat, po roku z wilekiej milosci wzielismy slub - i wtopa. Seks tak sobie stopniowo przygasal, az umarl.

No wlasnie jest tak jak, jak piszesz - seks nie istnieje, ale obawiam sie, ze nie spotkam nikogo, z kim bede sie rozumiec w wielu innch aspektach zycia. A wiem z porzednich swoich zwiazkow, ze seks tez zawsze troche oklapl z czasem.


O co jestem wsciekla: to ja jestem ta strona,ktora odmawia seksu. Jest tak,ze jemu wystarczy szybki numerek. Dziesiec minumt maksymalnie. Mi si eod tego rzygac chce. Wiec ja zawsze mowei nie.

Rzecz w tym, ze ja jestem za szybkim numerkiem. Moge sie na to zgodzic dla niego, nawet, gdy ja sie nie czuje specjalnie podniecona. Ale chce, by ten egoista zrozumial, ze musi byc tez czas dla mnie - z dluga gra wstepna, z zaspokojeniem moich potrzeb. Odbylismy na ten temat setki rozmow. Efekt? No, przeciez on jest dobrym czlowiekiem, wiec czasem sie zgadzlal na jakas taka meczaca gre wstepna. Bo go to nie podniecalo. Nic go to nie ruszalo. Robil to dla mni i sie meczyl. A mi cala ochota opadala. Moze wlasne w tym jest proble,ze mialam zbyt wielu partnerow wczesniej. I pamietam,jak ich moze podniecac to, ze kobieta jest podniecona, az do... A po meza minie widze, ze nie moze sie doczekac, az dojde, bo bedzie wtedy mogl przestac.

A ja naiwna myslalam,ze skoro rozmowy nie skutkuja, to moja wymuszona ozieblosc plciowa zmusi go do brania pod uwage mopich potrzeb. Jasne,zauwazyl, stara sie - ale to jego obojetne,zimne spojrzenie pozostalo. Nie, niebede sie juz zmuszac do seksu z wlasnym mezem. Nie nadajemy seksualnie na tych samych falach.

Tragedia polega na tym, ze ta ozieblosc weszla mi w krew. W ciagu tych kilku lat malzenstwa zmienilam sie na gorsze.

Ktos tu pisze o chodzeniu po domu na golasa, ktos inny o podrywaniu. U nas to nie dziala. Wierzcie mi , probowalam.

I sama kupilam gadzety w seks shopie, pozyczylam ksiazki o rozbudzeniu seksu z biblioteki. Nic. Gadzety leza nie uzywane na polce, ksiazka okazala sie swietan lektura. Oddana, zapomnina.

No, on czasem mowi, ze mam stworzyc nastroj, ze to, ze tamto.

Ale on z siebie nie daje nic. Nie, ja tez nie bede nic juz z siebie dawala.

Jestesmy jak para staruszkow.

Najchetniej bym poszukala sobie kochanka. Ale nie moge tego zrobic. Niewazne, czy sie wyda, czy nie. Uwazam to za cos ponizej pasa. Tego sie nie robi drugiej stronie. Lojalnosc najwazniejsza, nie wazne w czym, przyjazni, pracy malzenstwie.

To tez jest oznaka tchorzostwa. Bo jak trudno jest popatrzec komus w oczy i powiedziec uczciwie: opuszczam cie. Zamiast bzykac sie po bokach.

To tyle.

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15357

  • ja
  • ja Avatar
ja miałam prawie jak ty dopiero jak dałam mezowi do zrozumienia ze znajde sobie kogos lepszego od niego to zajazył nie ma jakiegos calowania z jezyczkiem ale czasem sam proponuje zabawe choc mało tego bo mu sie nie chce jest zmeczony i szkoda czasu na głupoty taki typ jak juz wie ze cie ma to olewa

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15379

  • Marek
  • Marek Avatar
No cóż Animka ... wierność, wiernością ale jeżeli czegoś brakuje w związku i nie widzi się szansy na odnalezienie tego to wcześniej czy później zaczyna się szukać takich rzeczy w ramionach innych. Żyjemy tylko raz i chyba warto przeżyć to życie szczęśliwie i nie żałując, że nie spróbowało się zrobić czegoś żeby to życie było lepsze.

A może powiedz partnerowi, że jak się nie zmieni to znajdziesz sobie kochanka i już :)

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15380

  • pati
  • pati Avatar
Marek napisał:
No cóż Animka ... wierność, wiernością ale jeżeli czegoś brakuje w związku i nie widzi się szansy na odnalezienie tego to wcześniej czy później zaczyna się szukać takich rzeczy w ramionach innych. Żyjemy tylko raz i chyba warto przeżyć to życie szczęśliwie i nie żałując, że nie spróbowało się zrobić czegoś żeby to życie było lepsze.

A może powiedz partnerowi, że jak się nie zmieni to znajdziesz sobie kochanka i już :)
na facetów nawet to nie działa,ja jestem ze swoim ok 5 lat i mamy prawie roczne dziecko,od czasu ciaży aż do teraz m\oj facet nawet mnie nie dotknoł,i juz chyba nie dotknie bo tyle czasu minelo że juz mu glupio ,nie wie jak sie zabrac,a druga sprawa to już go nie podniecam,widzial jak tyłam w ciąży jak odciagałam sobie mleko itd,to wszystko zraża mimo ze tego nie powiedział,nie raz m\owiłam że sam się prosi o to zebym sobie kogos znalazla oczywiście wtedy mowi ze nie absolutnie nie wolno mi itd i ze mnie bzyknie,no i tak od roku i nic,teraz to mi na tym nie zalezy,boli mnie tylko to ze moje dziecko nie bedzie mialo rodzenstwa bo tatuś woli robic sobie dobrze oglądając pornole albo czatujac sobie z innymi panienkami,oczywiscie moge kiedys poznac kogos i miec z nim dziecko ale nawet nie mam kiedy kogos poznac bo niby jak mam to zrobic majac male dziecko,albo nie daj boze syt sie powtorzy i zostane sama z dwojką dzieci ,każde od innego tatusia ...wtedy moje szanse na poznanie kogos ponownie maleją do praktycznie zera,widzę że nie tylko ja mam ten problem,ale wcale mnie to nie pociesza....zle mi z tym że robie się jak stara zgoszkniała baba przez faceta któremu dałam upragnione dziecko i zamiast byc kochającym facetem mam faceta dla kt\orego stałam sie wspolokatorką bo tak właśnie żyjemy,zero seksu,przytulania,buziaków NIC!

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15382

  • ja
  • ja Avatar
glowa do gory pati! moj tez byl psem ogrodnika - sam nie wzial a innemu nie dal. rozmawialismy pierdylion razy, ze potrzebuje seksu tak samo jak on piwska, meczow i spedzania czasu z kumplami. pytajac czy w takim razie mam sobie znalezc kogos na seks, zawsze odpowiadal, ze to bedzie koniec zwiazku. zawsze wykrecal sie, ze jest zmeczony. zaczelam wychodzic z domu na spacerki z psem i poznalam przesympatycznego faceta. do niczego nie doszlo, ale jak moj zauwazyl, ze stalam sie jakas inna, ze rzeczywiscie moglam sobie kogos znalezc zaczal sie starac z powrotem o moje wzgledy. jednak po prawie 1.5 rocznej przerwie seksualnej juz nie bylo do czego wracac. dlatego postanowilismy sie rozstac. fakt, nie mielismy dzieci. ale mysle, ze jesli jestes interesujaca osoba to z pewnoscia spotkasz kogos, z kim bedziesz mogla spedzac swoje zycie, kogos, dla ktorego twoje dziecko nie bedzie stanowilo przeszkody.
zycie jest za krotkie na zycie w chorym zwiazku. trwanie w tym powoduje coraz wieksza frustracje a tym samym szybciej sie starzejesz, a co za tym idzie tracisz swoj (byc moze) najlepszy czas w zyciu.
wiecej wiary w siebie i sie nie poddawaj. nie pozwol, zeby twoj facet bezkarnie kradl ci czas. a jesli chodzi o dziecko, to wierz mi, ze bedzie ci wdzieczne, jesli zapewnisz mu zycie w kochajacej sie rodzinie, gdzie sie czuje milosc i szacunek. nawet jesli ten facet nie bedzie ojcem biologicznym, moze byc najlepszym ojcem na swiecie:)

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15384

  • ewcia
  • ewcia Avatar
Ja z moim męzem jestem w związku od 5 lat>na początku robilismy to codziennie(dosłownie)czasemnawet rano i wieczorem,fakt po ciąży troche żadziej ale przynajmniej 2-3 razy w tygodniu.
Dziewczyny trzeba się starać,by podniecić swojego faceta, nie czekajcie aż sam do was przylezie i łaskawie będzie chiał was przelecieć,mężczyźni to wzrokowcy,lubią gdy kobieta ma na sobie fajną bieliznę.Rutyna też zabija życie seksualne.Nie tylko łóżko i położyć się jak kłoda.Przejmijcie czasem inicjatywe. ;)

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15392

  • Olga
  • Olga Avatar
Wiecie co mnie zastanawia? Czy są na świecie pary u których seks po powiedzmy 5 latach nadal jest świetny. Że chce się i jej i jemu w dodatku ze sobą.
Bo ja odnoszę wrażenie że ci co są ze sobą 10 lat czy dłużej nie rozstają się nie dlatego że jest im super tylko dlatego że nie chce im się szukać dalej/boją się że nikogo już nie znajdą/mają zobowiązania wobec siebie inne niż emocjonalne przywiązanie.
Poproszę o szczere wpisy - myślę że każdemu tutaj przyda się autorytet w postaci udanego małżeństwa.

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15395

  • marta
  • marta Avatar
ja nie wyobrazam sobie dnia bez orgazmu, tak samo ma moj facet (jestesmy razem 14lat, 6lat po slubie)
mysle,ze to bardziej chodzi o dopasowanie, a nie o nude i przyzwyczajenie
ludzie maja rozne potrzeby, czasem ciaza czy choroba moga to zmienic, tak bylo u nas, ale nie zrezygnowalismy z pieszczot i orgazmow, po prostu przez jakis czas nie czulam ani potrzeby ani ochoty na seks typowo fizyczny
wszystko zalezy od dwojga ludzi, ktorzy sa razem
popieram tez czyjas jwypowiedz, ze jak nie miedzy partnerami zadnej intymnosci pomimo prob i staran, to nie warto trwac w takim zwiazku
na swiecie jest miliony wspanialych ludzi, ktorzy moga nas inspirowac i rozwijac, sprawiac ze sami bedziemy chciec byc lepsi oraz pozwalac nam rozladowywac nasze napiecie, zatracac sie w szalonym seksie czy nawet cichutko pod kolderka, ale RAZEM
Kiedys seks fizyczny byl u nas nr 1, teraz mamy dzieci i oboje pracujemy i czasami nam sie nie chce! I juz:-) ale pieszczoty zostaly i czasem nawet ja wole zrobic mezowi szybkiego lodzika, bo jak teraz o tym mysle, to ja jestem ta bardziej leniwa haha
a propo seksu i facetow: nawet MEGA zmeczony facet , ktory nie ma sily i ochoty na seks, na pewno nie odmowi chocby malego lizanka, w trakcie ktorego dochodza do glosu jego zwierzece instynkty. I nawet jesli nie skonczy sie to seksem, to na pewno odwdzieczy sie partnerce ;p

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15396

  • marta
  • marta Avatar
aha, zapomnialam dodac,ze nie jestesmy "idealnym malzenstwem" heh
czasem potrafimy sobie dogadac, a jak dzieci sa w szkole to nawet pokrzyczec... ale kochamy sie i jest nam ze soba dobrze, chemy tez kolejnego szkraba, wiec mysle,ze maz nie ma mnie jeszcze dosc hehe
poza tym, nawet po ostrej wymianie zdan fajnie jest polozyc sie spac oibok osoby, ktora na nas dziala,

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15398

  • gosc
  • gosc Avatar
marta napisał:
ja nie wyobrazam sobie dnia bez orgazmu, tak samo ma moj facet (jestesmy razem 14lat, 6lat po slubie)
mysle,ze to bardziej chodzi o dopasowanie, a nie o nude i przyzwyczajenie
ludzie maja rozne potrzeby, czasem ciaza czy choroba moga to zmienic, tak bylo u nas, ale nie zrezygnowalismy z pieszczot i orgazmow, po prostu przez jakis czas nie czulam ani potrzeby ani ochoty na seks typowo fizyczny
wszystko zalezy od dwojga ludzi, ktorzy sa razem
popieram tez czyjas jwypowiedz, ze jak nie miedzy partnerami zadnej intymnosci pomimo prob i staran, to nie warto trwac w takim zwiazku
na swiecie jest miliony wspanialych ludzi, ktorzy moga nas inspirowac i rozwijac, sprawiac ze sami bedziemy chciec byc lepsi oraz pozwalac nam rozladowywac nasze napiecie, zatracac sie w szalonym seksie czy nawet cichutko pod kolderka, ale RAZEM
Kiedys seks fizyczny byl u nas nr 1, teraz mamy dzieci i oboje pracujemy i czasami nam sie nie chce! I juz:-) ale pieszczoty zostaly i czasem nawet ja wole zrobic mezowi szybkiego lodzika, bo jak teraz o tym mysle, to ja jestem ta bardziej leniwa haha
a propo seksu i facetow: nawet MEGA zmeczony facet , ktory nie ma sily i ochoty na seks, na pewno nie odmowi chocby malego lizanka, w trakcie ktorego dochodza do glosu jego zwierzece instynkty. I nawet jesli nie skonczy sie to seksem, to na pewno odwdzieczy sie partnerce ;p



Podoba mi się Twoja wypowiedź bo nie boisz się nazywać rzeczy po imieniu :) lodzik, lizanko, minetka i więcej takich określeń brakuje nam kobietom i do mówienia i do robienia. Czasem zamiast pytać się swojego faceta czy się będziemy kochać warto zapytać: " zerżniesz mnie?"

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15400

  • marta
  • marta Avatar
dokladnie! wychowalismy sie w pastwie tak przesiaknietym religia chrzescijanska, ze samo myslenie o seksie juz u wielu ludzi budzi wyrzuty sumienia! a slownictwo nt miejsc intymnych jest tak ubogie i brzmiace medycznie,ze nawet trudno jest o tym ze soba rozmawiac. Co innego pary, ktore maja juz "swoje okreslenia", ale pamietam jak na poczatku nie wiedzialam wogole jak sie wyslawiac, a gdy moj maz mowil o tym tak bezposrednio to cala palilam sie ze wstydu... mam nadzieje,ze nasze dzieci nie bede musialy czuc sie winne,ze odczuwaja pozadanie

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15408

  • Anka
  • Anka Avatar
Powiem Wam ze czytajac ten watek doceniam to jaki mam skarb w domu :) tzn wczesniej tez docenialam, ale nie sadziłam ze az tak wiele par po kilku latach, czy narodzinach dziecka ma az takie problemy. My z mezem jestesmy razem 6 lat, mamy 1 dziecko.
Jak to w zyciu roznie bywalo- i choroba, i klotnie i połóg po porodzie (choc wytrzymałam tylko 3 tygodnie) :P, maz widziałm mnie w najgorszych sytuacjach/momentach zycia i najlepszych, gdy wyglądało sie dobrze i b.źle i nadal czuje się kochana i kocham.
Mój mąz nawet gdy przytył wciaz jest dla mnie sexy, wiem ze ja dla niego tez. Jesli zdarzy mu sie byc wykonczonym/chorym i nie ma sił na sex to kładziemy sie razem na kanapie i oglądamy film ale zawsze jest czas na czułośc. Po 6 latach wciaz codziennie mowimy sobie ze sie kochamy, codziennie przytulimy sie kilka razy i się calujemy. Nasze dziecko czesto widzi nas tulacych/całujących.
Ja sama czerpie przyjemnosc ze zrobienia jemu loda, on odwdziecza sie tym ze urządza mi swoim językiem "pobudki" w srodku nocy ;) Lubimy brac razem prysznic/kąpiel.
Mamy tez swoj zwyczaj (moze troche niczym para staruszkow) ze dwa razy dziennie- rano i wieczorem siadamy razem przy herbacie, tak zwyczajnie by posiedziec i pogadac. Posiłki takze jadamy razem, czekamy na siebie az bedziemy w domu i razem siadamy do stołu.
Daleko nam do idealnego zwiazku- mamy za soba burzliwe kłótnie i "docieranie się" ale szczerze powiem ze dzis po 6 latach jest lepiej niz wcześniej, znamy sie lepiej, mamy większą cierpliwośc, nie mamy już cichych dni po kłótni-jak na początku się zdarzało, wszystko z soba uzgadniamy, razem rozwiązujemy problemy, dzielimy sie obowiązkami. Wiele mogłabym pisac, ale zwyczajnie powiem krótko- fajnego i kochanego mam męża :laugh: ;)

O:Seks po małżeństwie 5 lata 5 miesiąc temu #15410

  • Animka
  • Animka Avatar
Wiecie co, ja k czytam Wasze posty, to trooche mi lepiej. Po pierwsze, ze sa pary , ktore sie soba nie znudzily. Czyli moznA! Jest nadzieja dla kazdego! A po drugie, moze rzeczywiscie, trzeba sie rozstac, bo bez seksu to jestesmyz soba chyba bardziej ze strachu przed wyzwaniem, jakie stanowi znalezienie kogos nowego.
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Czas generowania strony: 0.323 s.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem