Poświąteczne wyprzedaże, słynne niegdyś tylko w Wielkiej Brytani czy USA, od kilku lat coraz szybciej zyskują również popularność w Irlandii. Jak zauważają obserwatorzy wyprzedaże są organizowane w irlandzkich sklepach od kilkunastu lat, jednak dopiero teraz ich popularność wzrasta. Poświąteczny odpoczynek zamieniliśy na powrót do sklepów i szał zakupów.
Jak podają media wczorajszy dzień, dzięki dobrej pogodzie przyniósł rekordowe jak do tej pory zyski sprzedawcom oferującym wyprzedaże. Dla przykładu, Brown Thomas zanotował wzrost we wczesnej wyprzedaży w niektórych sklepach nawet o 50% w porównianiu z rokiem 2010. Przed Nextem w Dubline kolejka formowała się już w nocy. Tuż przed otwarciem salonu było w niej około 300 osób. Podobnie było w innych miastach kraju. A wszystko to dla kilkudziesięciu procent zniżnki.
Czyżby tak duże zainteresowanie zakupami pokazywało jak obecne społeczeństwo jest bardzo uzależnione od wydawania pieniędzy? A może nie potrafimy odpoczywać, spędzać inaczej wolnego czasu ze znajomymi i rodziną? A może po prostu mamy za dużo pieniędzy lub chcemy je dobrze wydać? Czekamy na Wasze opinie
