Wreszcie nadeszła (mam nadzieję...) prawdziwa wiosna, a wraz ze słonecznymi i coraz dłuższymi dniami wróciła ochota na kolacje na świeżym powietrzu i spotkania przy grillu. Zaczęłam więc już teraz wymyślać i testować sałatki, żeby oszczędzić gościom ewentualnych rozczarowań, a sobie wstydu. Poniższa propozycja powinna zadowolić zwolenników dań niedrogich, ładnych i ciekawych w smaku. Użycie kaszki kuskus jest rozwiązaniem tanim i szybkim, a pozostałe składniki można modyfikować według własnych gustów. Użyłam tu pasty jerk, jest to karaibska mieszanka przypraw, m.in. cynamonu, tymianku, trawy cytrynowej, szalenie ostrego chili. Mam nadzieję, że skorzystacie z tego przepisu, by tworzyć własne kompozycje na cieplejsze dni.
Składniki
Kaszka kuskus (na 4 osoby wystarczy niepełna szklanka)
1 czerwona papryczka chili
1 strąk pomarańczowej lub żółtej papryki
Kilka strączków groszku cukrowego (nie mrożonego)
Szczypior, czosnek, imbir świeży, ocet ryżowy, cukier, sól, olej sezamowy, ziarna sezamu, pasta jerk
Kuskus przygotowujemy według przepisu na opakowaniu. Paprykę słodką, szczypior i groszek (surowy) kroimy w dość drobną kostkę, chili i czosnek siekamy drobno. W miseczce mieszamy ocet ryżowy z cukrem, solą, chili, czosnkiem, startym na drobnej tarce imbirem, pastą lub proszkiem jerk i olejem sezamowym. Powinien z tego powstać dość pikantny, słodko-kwaśny sos o mocnym aromacie. Olej sezamowy można zastąpić arachidowym lub zwykłym, ocet ryżowy jest po prostu słabszy od spirytusowego i lekko słodkawy, można go więc zastąpić rozcieńczonym zwykłym octem i dodać więcej cukru do smaku. Zamiast jerk można użyć szczypty cynamonu i skórki otartej z limonki lub cytryny. Wszystkie składniki mieszamy z ostudzonym kuskusem. Sałatkę najlepiej przygotować kilka godzin wcześniej, by składniki się ‘przegryzły’. Przed podanim posypujemy obficie uprażonym na suchej patelni sezamem.
