Przyjeżdżając w poszukiwaniu lepszego życia na wyspy często wielu z nas w pogodni za pieniądzem, zapomniało o swoich pasjach i zamiłowaniach. Na szczęście po kilku latach uświadamiamy sobie, że pieniądze to nie wszystko. Wracamy wtedy do naszych zamiłowań, pasji, czy dawnego hobby.
Jednym z takich przykładów jest Jaro pochodzący z Oświęcimia. Jego pasją całe życie była muzyka, a szczególnie hip-hop. W 2002 roku poznał w swoim rodzinnym mieście kolegę, który pokazał mu kilka programów do tworzenia muzyki. Rok później powstawały już pierwsze jego nagrania. Był to czas inspiracji i kolejnego kroku na przód. Pogoń za lepszym bytem nakłoniła Jara do opuszczenia kraju. Tak, w 2005 roku znalazł się na Zielonej Wyspie. Niestety dotychczasowa inspiracja i pasja przygasły.
W ciągu ostatnich dni, a nawet tygodni, wiele osób począwszy od Galway, Irlandię, przez Europę, na całym świecie kończąc - obejrzało krótki film pt „Fifty People One Question – Ireland”. Dzięki sile internetu i serwisom video, tysiące ludzi miało okazję śledzić i komentować jeden z filmów stworzonych przez Kamila Krolaka. Kamil jest niezwykle utalentowanym twórcą, który studiuje na Galway Mayo Intstiute of Technology. Ale jest również człowiekiem który w bardzo krótkim czasie zdobył niezwykłą popularność i wzbudził sympatie wśród wielu osób.
Na to pytanie najpełniej dają odpowiedź wiersze z ostatniego, najnowszego tomiku poezji Teresy Pyc, rodowitej chełmianki, przez chwilę mieszkanki Galway. Ten tomik to nic innego, jak pisze Danuta Makaruk, autorka posłowia – próba wewnętrznego rozrachunku z samym sobą, analizy tego, co się wydarzyło i co mogło się wydarzyć. To znakomita lekcja dla wszystkich – zarówno młodszych, jak i starszych, lekcja, po którą warto sięgnąć. A dzięki autorce tomiki jej wierszy są dziś dostępne w polskiej bibliotece w Galway, czynnej zawsze przed i po niedzielnej mszy św.
Uwielbia Bacha, Mozarta, Czajkowskiego, Chopina i jeszcze wielu innych kompozytorów. Muzyczną pasję zaszczepili w nim rodzice, ale jak sam twierdzi, nie został pianistą z przymusu. Pokochał muzykę, a dziś swoją pasję dzieli z innymi. Prowadzi Studio Pianistyczne i Szkołę Muzyczną w Galway – Hoffmann’s Piano Studio. Uczy i wychowuje, pokazuje, jak ważna w życiu każdego człowieka jest muzyka. I że warto się na nią uwrażliwić. Z Dariuszem Hoffmanem, pianistą z krwi i kości, kompozytorem spotykam się w Hotelu G, gdzie w weekendy, od ponad trzech lat, grywa koncerty.
