Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Załóż konto

Pola zaznaczone gwiazdką(*) są wymagane.
Imię i nazwisko *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha
wtorek, 21 czerwiec 2016 11:05

Wyjechać z Irlandii? Ale dokąd?

Napisane przez Tesla

Wielu z nas przyjechało na zieloną wyspę w celach zarobkowych. Jedni zbierali na mieszkanie inni na własny biznes. Nie jest tajemnicą, że osoby, które przyjechały tu "na chwilę", nadal tu są mimo upływu wielu lat. “Mamy stabilną pracę, wystarcza na wszystko, jest ok” - mówi Anna - żona Krzyśka i mama bliźniaków. 34 -letni Piotr nie wyobraża sobie powrotu do Polski, “bo po co” -  mówi.

Wrośliśmy już w Irlandię na dobre i najczęściej nie chce nam się już tułać po świecie. Są jednak tacy, którym nadal coś nie gra a nowe BMW w garażu i zadłużony na 20 lat apartament nie wystarczają by poczuć pełnię szczęścia. Do tego ten deszcz i wiatr. Myślimy więc o opuszczeniu Irlandii, pogoni za słońcem, chcemy coś zmienić. Tylko dokąd jechać?

Pierwszym miejscem, które przychodzi do głowy jest oczywiście Polska - słoneczne lato, śnieg zimą, niskie ceny i wreszcie u siebie. Odstrasza jednak sytuacja polityczna w kraju, kiepskie perspektywy zawodowe, niskie zarobki i te naburmuszone twarze na ulicach. To wszystko sprawia, że nasi znajomi, którzy jakiś czas temu zdecydowali się na powrót do kraju - wracają do Irlandii z podkulonymi ogonami i jedną myślą w głowie “Nigdy więcej” - macie takich znajomych, prawda?

Jeśli nie Polska, to jaki kraj mlekiem i miodem płynący kusi Polaków zmęczonych Irlandią?

Chętnie jeździmy do Hiszpanii na wakacje - dlaczego nie przeprowadzić się właśnie tam? Słoneczna Barcelona, cudne plaże, galerie handlowe jakich brakuje w IE i… język hiszpański niechętnie zamieniany na angielski w razie potrzeby. Niestety Hiszpanie nie chcą mówić po angielsku więc jeśli nie znasz hiszpańskiego możesz mieć problem ze znalezieniem pracy. Zarobki w Hiszpanii też nie należą do najwyższych więc przeprowadzka w celach zarobkowych mija się z celem. Ale pieniądze to przecież nie wszystko. Kilka słów o tym jak to jest mieszkać w Barcelonie znajdziecie tutaj. Jak kogoś ciągną wyspiarskie klimaty - warto pobyć trochę na Gran Canaria - są grupy na FB gdzie nasi rodacy dzielą się informacjami na temat życia na Wyspach Kanaryjskich.

Kolejnym miejscem, gdzie czasem lądują zmęczeni deszczem Polacy z Irlandii i UK jest Malta. Lazurowe morze, palmy, cały rok słońca i angielski jako jeden z języków urzędowych to niebywałe zalety tej małej wysepki na południu Europy. Malta to mekka gambling’u i turystyki więc znalezienie pracy w obsłudze klienta nie powinno stanowić problemu. Problemem natomiast jest wynagrodzenie, nieporównywalnie niższe niż w Irlandii zwłaszcza w hotelarstwie, mocne przeludnienie wyspy w i poza sezonem oraz krzykliwy sposób bycia rdzennych mieszkańców Malty. Expatom z północy brakuje na Malcie zielonych łąk i przestrzeni. Dlaczego fajnie jest mieszkać na Malcie przeczytacie tu.

Drugim europejskim krajem, który kusi cudowną pogodą i brakiem konieczności uczenia się nowego języka jest Gibraltar. To w zasadzie UK ale ciepłe i niestety tak jak Malta przeludnione. Byliście? Ja nie ale znam takich, którym tam dobrze.

Skoro skupiamy się na krajach anglojęzycznych, to może wybrać się do Wielkiej Brytanii - to w końcu taka Irlandia tylko lepiej płacą i więcej samolotów lata stamtąd do Polski a pogoda nieco lepsza. Osobiście nie znam nikogo kto wyjechał z Irlandii i jest mu lepiej w UK więc namawiać was nie będę.

Tyle jeśli chodzi o moje pomysły w obrębie Europy ale jeśli ktoś nie boi się przygód, ma ochotę na prawdziwą egzotykę, nic nie stoi na przeszkodzie żeby przenieść się np. do Azji, prawda? Tajlandia, Indonezja, Filipiny, Malezja to modne ostatnio miejsca pomieszkiwania europejskich freelancerów i właścicieli internetowych biznesów. Skoro można zarabiać przez Internet to dlaczego nie pracować w hamaku na białej plaży rozkoszując się widokiem błękitnego morza? Osobiście znam osoby, które w tej części świata potrafiły przeżyć za 200-300 USD miesięcznie wynajmując pokój lub domek na plaży i jedząc w lokalnych restauracjach. Koszty życia np. w Indonezji są nieporównywalnie niższe niż w jakimkolwiek kraju w UE dlatego nie grozi nam tam sytuacja z IE gdzie wydajemy wszystko lub prawie wszystko co zarobimy.

A wy myślicie czasem o wyjeździe z Irlandii, o powrocie do Polski? Szukacie czy znaleźliście już swoje miejsce na ziemi?

Komentarze  

0 # Romek atomek 2016-06-21 15:54
Tuam. Tam sie tulam.
Odpowiedz
+3 # Elfika 2016-06-21 20:07
Teraz jeszcze mieszkam w Polsce ale za kilka lat wyjadę do Irlandii do syna...byłam tam już dwa razy i bardzo mi się podobało...czy wytrzymam na dłuższą metę...tego nie wiem :)
Odpowiedz
-2 # jaa 2016-06-22 20:52
aktualnie jestem w Polsce. 3 tygonie. jeszcze 3 zostaly a ja juz planuje jak sie spakowac, czy wszystko zalatwione. chetnie pojechalabym zaraz juz. jestem zmeczona tym halasem, pospiechem, widokiem zuli na lawkach w parkach i zaniedbanych i wrednych kobiet w sklepach. odwyklam od tego. zabieram reszte rzeczy co zostaly i wracam do mojej Irlandii. nawet jesli to wietrzna i deszczowa wyspa a county Galway to przyslowiowa rozdzielnia deszczu, to jest to moje miejsce. straaasznie tesknie
Odpowiedz
+5 # Zakochany w Irlandii 2016-06-26 18:35
Witam
W 2011 roku zjechałem do Polski ( w irl. od 2006r.). Pracy szukałem prawie 5 miesiacy ( nie liczę rozmów, że chętnie Pana przymierza ale 1500 zł. na rękę) . Po kilku miesiącach praca się znalazła ( kilka awansów na wyższe stanowiska i teraz całkiem dobrze zarabiam!!! Zona także znalazła pracę dość szybko i tez zarabia przyzwoicie. A co do wpisu osobnika nieznanej płci " jaa" tak " zaniedbane kobiety.... Może wyjaśnimy ze rzadko zdarza się trafić ładna Irlandkę , a nie wspomnę ze jak piją to tak jak mężczyźni w polsce bez zahamowań.

Pozdrawiam z tej szczęśliwej Polski...
Odpowiedz
+1 # ja i ona 2016-06-23 10:46
droga "jaa",w naszym pięknym deszczowym Galway również nie braknie panów żuli proszących o drobne na trunek, których napotkać można codziennie bez względu na porę dnia i miejsce, żebraków proszących o wsparcie (rumuńskie kobiety i mężczyźni regularnie wymieniają się na swoich bazach), jest tu też spora grupa naprawdę kiepskich "artystów" ulicznych, brudasów i pijaków, bezdomnych,obłą kanych, mało zadbanych "ladies" lub, bacząc na ich nieskromny ubiór i makijaż trafniej byłoby te panie określić mianem ulicznic...w sklepach (zwłaszcza odzieżowych) "uprzejme" Irlandzkie damy z fałszywym uśmiechem bynajmniej nie zachęcają do zakupów...
Do tego wszystkiego spokojne miasteczko w godzinach nocnych zmienia się w rozwrzeszczane centrum seksu i biznesu wszelakiego...
No i jeszcze jedno, w te bardziej wietrzne i deszczowe dni spokój zakłócają helikoptery i syreny wozów strażackich, bo społeczeństwo najwidoczniej nie jest, w pięknym Galway, zbyt szczęśliwe i pogoda wielu nastraja do skoków z mostów - bądź "kąpieli" w zimnych, słonych wodach okalających to przeurocze miasteczko. Pozdrawiam z wakacji w Polsce :)
Odpowiedz
-6 # miszcz 2016-06-23 17:24
A kto cie tu 3ma na sile,baguj graty i wypad do PL na stale skoro tu taka lipa
Odpowiedz
+7 # ja i ona 2016-06-23 17:30
lipa...lipa może być wszędzie, zależy na co skupiamy uwagę, mam po prostu dość wiecznej krytyki Polski ...W końcu tam się urodziliśmy i wychowaliśmy, polskie realia nas ukształtowały; problemy typu alkoholizm, bieda i chamstwo są wszędzie!
Odpowiedz
+2 # dskkjsdgjd 2016-06-23 19:26
Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma. Mam znajoma ktora wyjechala do Barcelony - po 6 miesiacach wrocila. Inny kolega wyjechal na Cypr. Bylo cudownie w sezonie. Sezon sie skonczyl, skonczyla sie praca i wrocil. Irlandia tez nie jest taka cudowna ale ma duzo zalet. Nie ma moze za duzo slonca ale tez nie ekstremalnych temperatur i takich nawalnic jak w Polsce. Ludzie jak ludzie - zalezy z kim sie zadajesz
Odpowiedz
+2 # Tjaaa 2016-06-23 22:32
Polak lubi srac we wlasne gniazdo ot co.. Niektorzy nie wroca do Polski bo tam musieliby troche sie wysilic . Tutaj porobi gdzies byle gdzie na part time i z tygodniowki wyzyje. Nie myslac w ogole o przyszlosci
Odpowiedz
+1 # Ona8 2016-06-26 13:58
Z tygidniowki wyzyje,stac go na wakacje i prezenty pod choinke.Moze chodzic na kolacje do restauracji i do kina...nie liczac czy mu wystarczy do konca miesiaca.Docenc ie to co macie tu w irl i zsocjalizujcie sie z irlandczykami.B ez tego nigdy nie poczujecie sie tutaj jak w domu.Pozdrawiam szczesliwych w irlandii :-)
Odpowiedz
0 # .ikkk 2016-06-26 14:57
Tak i po tych wszystkich prezentach bedzie tu siedzial do konca zycia na wynajmowanym pokoju siedzial
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem