Zaloguj Zarejestruj

Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Załóż konto

Pola zaznaczone gwiazdką(*) są wymagane.
Imię i nazwisko *
Użytkownik *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Captcha *
Reload Captcha
×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 68.
sobota, 27 luty 2010 00:00

Niespodzianka! Jesteś zwolniony

Każdy z nas lubi niespodzianki, jednak nie takie jaka spotkała pracowników jednej z największych w kraju sieci księgarni Hughes & Hughes, którzy w piątek wieczorem dostali wypowiedzienie umowy z natychmiastowym skutkiem. Na bruk trafiło 225 osób na terenie Irlandii, w tym kilka osób z Galway.

Na bankructwo książkowego giganta złożyło się kilka powodów takich jak: spadek sprzedaży w sklepach, wysoka konkurencyjność księgarni internetowych, spadek funta (więcej osób kupowało książki w UK), wysokie ceny wynajmu i utrzymania sklepów.

Firma działała na rynku irlandzkim ponad 26 lat. W Galway księgarnia Hughes & Hughes mieściła się m.in w centrum handlowym przy Headfort Road.

piątek, 26 luty 2010 12:32

Dodatek rodzinny

Dodatek rodzinny dla rodzin o niskich dochodach (FIS) jest tygodniową kwotą wolną od podatku, przeznaczoną dla osób zamężnych (żonatych) i pracowników stanu wolnego z dziećmi. Wprowadzono go w celu pomocy osobom o niskich dochodach. Dodatku rodzinnego FIS nie może otrzymywać osoba samozatrudniona. Aby mieć prawo do uzyskania tego dodatku, należy być zatrudnionym.

Warunkiem jest posiadanie przynajmniej jednego dziecka, które mieszka z osobą ubiegającą się o świadczenia lub jest na jej utrzymaniu. Wiek dziecka nie może przekraczać 18 lat lub może wynosić 18 do 22 lat, jeśli jest osobą uczącą się w pełnym wymiarze godzin.

Po ostatnich wiadomościach, że póki co tramwaju w Galway nie będzie, wielu z nas, szczególnie tych niezmotoryzowanych odczuło pewne rozczarowanie. W końcu kilka miesięcy temu ziarnko nadzieji zostało zasiane, że komunikacja w Galway wreszcie kiedyś zacznie przypominać normalną. Niestety jednak narazie trzeba obejść się bez tych unowocześnień na wielką skalę i zamiast nich czekać na obiecane ulepszenia komunikacji autobusowej.

Tak, ulepszanie komunikacji miejskiej zdaję się być priorytetem dla władz lokalnych. Jednak podczas gdy jest to tematem zaciętych politycznych debat i mimo, iż wszystkim, wydaje się, zależy na jakiejś poprawie, czerwone i białe autobusy wciąż przyprawiają mieszkańców i turystów odwiedzających Galway o prawdziwy ból głowy.

czwartek, 18 luty 2010 17:22

Cięcia w Citylink

Przedstawiciele Citylinku zapowiedzieli drastyczne zmniejszenie liczby autobusów na trasie Galway - Shannon Airport. Do tej pory wspomnianą trasę obsługiwało 14 kursów każdego dnia. Od poniedziałku 22 lutego liczba ta zostanie zmniejszona do tylko 6. Przyczyną zawieszenia 8 kursów jest spadek liczby pasażerów na tejże trasie o 12% w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. 

Benedykt XVI i biskupi Irlandii omówili wspólnie porażkę władz irlandzkiego Kościoła – czytamy w oficjalnym komunikacje Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej.

Został on opublikowany po spotkaniu 24 biskupów Irlandii z papieżem i jego współpracownikami z Kurii Rzymskiej wezwanych do Watykanu, aby omówić kwestię skandalu nadużyć seksualnych wobec nieletnich, jakich dopuścili się duchowni irlandzcy. Narada odbyła się w dniach 15-16 lutego.

wtorek, 16 luty 2010 14:35

Przejechać przez Connemarę...

To miała być esencja naszych majowych wojaży po ciekawych miejscach Irlandii. Plany i pomysły, które narodziły się w mojej głowie i które zakładały, że odwiedzimy parę miejsc, ustawiały Connemarę na 1 miejscu, jako główny gwóźdź wycieczkowego programu.

Nasz romans z nastrojową Connemarą zaczął się 2 lata wcześniej. Zakochałem się od pierwszego wejrzenia i wiedziałem, że będą tam powracał jak najczęściej będzie to tylko możliwe. I że zabiorę tam każdego, kto ma ochotę na spotkanie z niemal nieokiełznaną dzikością, na niezapomniane pejzaże, na ucieczkę od otaczającej codzienności. Jak by na to nie patrzeć, wyjazd na Klify Moheru okazał się nie udany.

W Galway było już o niebo lepiej ale tak naprawdę Connemara miała sprawić, że nasza podróż nabierze odpowiednich barw, że nasze zmysły napełnią się pięknem tej krainy. Gdy już się tam ktoś znajdzie nie ma takiej mocy aby przejechać obojętnie i bez żadnych emocji. Moja strona emocjonalna była niemalże tak samo wysoka jak w 2007 roku. Od strony Galway wjechać w Connemarę można na dwa sposoby. Pierwszy to północne wybrzeże Zatoki Galway/bądź też południowa granica Connemary i niemal 30 kilometrowy, monotonnie prosty odcinek, biegnący na zachód od Galway, w stronę sprzyjającej kąpielą piaszczystej plaży kurortu Spiddal. Druga możliwość to przejazd przez góry, drogą N59, przeszywającą Connemarę przez środek i oferującą malownicze, górskie pejzaże – masywu Twelve Bens i gór Maumturks.

Wybraliśmy tę drugą możliwość, znałem tę trasę, była w miarę szybka i oferowała bardzo ładne widoki. Jedynym zmartwieniem mogła być pogoda, która chwiała się delikatnie oferując co chwilę deszcz oraz wiatr. W porównaniu z rokiem 2007, gdzie słoneczko przyjemnie grzało, zieleń wokół była nasycona światłem a błękit jezior kusił i cieszył oczy swoim widokiem. Tym razem niebo spowiły deszczowe chmury i krajobraz był jakby uśpiony, lekko tajemniczy, mniej korzystny dla obiektywów aparatów fotograficznych. Nie oznacza to jednak, że przejechaliśmy niezauważalnie, zatrzymaliśmy się parokrotnie aby podziwiać, poczuć, uszczknąć na swój sposób dzikość tej krainy. Mineliśmy Oughterard, Maam Cross, Recess, Derrylea i dojechaliśmy do Clifden.

Clifden to jedyne miasto Connemary, nie jest duże, znajdują się tam trzy główne ulice formujące trójkąt, mnóstwo pubów i sklepików. A także B&B (Bed and Breakfast), które są na każdym kroku, wszakże Clifden to kurort często odwiedzany przez turystów, więc miejsca noclegowe są jak najbardziej wskazane. Nad miastem górują dwa, 19-wieczne Kościoły: Św.Józefa (St. Joseph’s Chuch) i Chrystusa Pana (Christ Chuch). Pierwszy wybudowany został w 1879 roku za pieniądze ludzi, którzy zmuszeni byli na emigrację podczas Klęski Wielkiego Głodu, drugi z kolei wzniesiony został w 1853 roku, posiada wieżę, z której roztacza się wspaniały widok na Clifden.

Byliśmy na miejscu stosunkowo późno, z Galway wyjechaliśmy około 16, w międzyczasie zatrzymując się kilka razy i w Clifden zameldowaliśmy się około 18. I gdzie się skierowaliśmy? Odpuściliśmy na razie miasto i pojechaliśmy nad małą przystań, która mieściła się w Zatoce Clifden (Clifden Bay). Tam krótkie przygotowanie się i po paru minutach wyjście wzdłuż Zatoki w kierunku Clifden Castle. Mały zameczek odkryliśmy z Eweliną w 2007 roku, stoi on paręset metrów od Oceanu, wciśnięty w zielone łąki i ogrodzony siatką. Aby dostać się do ruin tego zamku trzeba wejść na jedno z prywatnych pastwisk, mieliśmy szczęście, że akurat nie hasały tam byki, bo ślady na podmokłym terenie były bardzo dobrze widoczne. Spenetrowaliśmy wnętrze zamku, zrobiliśmy parę fotek i wróciliśmy do samochodu. Dzień zbliżał się ku końcowi, a że wcześniej nie udało nam się nic konkretnego zjeść, to też należało to bezzwłocznie nadrobić. Podjechaliśmy do Centrum i postanowiliśmy posilić się w knajpce, którą bardzo dobrze znałem z ostatniej wizyty w Clifden.

Krótkie zastanowienie się co zjeść i po paru chwilach delektowaliśmy się pizzą w towarzystwie zimnego Guinnessa. Nie wiem dlaczego ale gdy mam jakiś kulinarny wybór, to przeważnie staje na pizzy… Pomimo, że była sobota i to w dodatku wieczór, to jednak miasteczko nie sprawiało wrażenia kurortu. Ludzi nie wielu, zarówno na ulicach jak i w pubach (przynajmniej w naszym)… O godzinie 20 długi dzień praktycznie dobiegł końca. Nie zdecydowaliśmy się na B&B i przenocowaliśmy w samochodzie, w ciągu innych zaparkowanych samochodów…

Więcej zdjęć można znaleźć na stronie internetowej: www.wrobels.pl

Adrian "Ćwirek" Wróbel

wtorek, 16 luty 2010 14:29

Polska pośmiewiskiem świata...

Coraz więcej zwolenników zdobywa nowa zabawa internetowa, która polega na rysowaniu komiksów z udziałem kuleczek w barwach flag narodowych. Oczywiście Polskę reprezentuje biało-czerwona kuleczka w odwróconych kolorach (czerwony na górze, a jest to specjalnie zrobione), która jest zazwyczaj wyśmiewana przez inne kuleczki.

poniedziałek, 15 luty 2010 11:41

Przyszłość w rękach Papieża

W związku z ostatnią aferą spowodowaną raportem Ryana o wykorzystywaniu fizycznym i seksualnym dzieci przez członków Kościoła Katolickiego, grupa ponad dwudziestu irlandzkich biskupów spotka się dziś z papieżem Benedyktem XVI. Podczas spotkania, które potrwa dwa dni, biskupi będą rozmawiać z Papieżem i najwyższymi członkami Kościoła o zaistniałej sytuacji na terenie Irlandii. Każdy biskup będzie miał także 7 minut na osobistą rozmowę z Benedyktem XVI.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem